Rozstanie to trudny moment zarówno dla mamy, jak i dziecka.

Dr Julita Wojciechowska
Psycholog, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu
  • Najważniejszy okres w rozwoju emocjonalnym dziecka to pierwsze trzy lata. Mimo, iż dziecko czuje się samodzielną istotą, wciąż potrzebuje opieki najbliższych osób. Stworzenie bezpiecznej relacji z mamą gwarantuje równowagę psychiczną w dorosłym życiu.
  • Rozstanie to trudny moment zarówno dla mamy, jak i dziecka. Separacja jest procesem, do którego trzeba się przygotować. Dlatego już w pierwszych miesiącach życia warto pozostawiać dziecko na jakiś czas pod opieką taty lub babci. Taki trening pozwala oswoić się z rytmem rozstań i powrotów.
  • Jeśli maluch zaakceptuje Twoje krótkie nieobecności, zacznij wydłużać ich czas. Dzięki temu, gdy zdecydujesz się wrócić do pracy, unikniesz niepotrzebnego stresu związanego z histerią dziecka.
  • Nie żałuj czasu na poszukiwanie odpowiedniego żłobka. W takich sytuacjach najlepiej zasięgnąć informacji od znajomych i rodziny. Dowiedz się ile dzieci jest w danych grupach, czy maluchy mogą same wyznaczać sobie pory spania i jedzenia. Możesz również umówić się na godziny próbne, żeby zobaczyć jak Twój maluch odnajdzie się w nowej sytuacji.

Ekspert radzi

  • Pierwsza faza rozwoju relacji z głównym opiekunem przypada na pierwsze 3. miesiące życia dziecka. Maluszek przyciąga dorosłych do siebie, uśmiecha się, wyciągając rączki zachęca do bliskości. W tym czasie dziecko uczy się odróżniać bliskich od obcych.
  • Między 3. a 6. miesiącem życia najważniejsza dla dziecka staje się jedna osoba. To ona umie je uspokoić i jest z nim najczęściej. Jest to tzw. figura przywiązania. Poza głównym opiekunem, dziecko chętnie uśmiecha się i idzie na ręce do wybranych osób. Na tym etapie, separacja z wybranym przez dziecko dorosłym, może utrudnić zawiązanie więzi dającej bezpieczeństwo.
  • Między 6. a 9. miesiącem życia dziecko jest bardziej aktywne, często pełzające. Przywołuje opiekuna, sam do niego podchodzi i inicjuje zabawy. W obecności wybranego opiekuna maluszek z pełnym poczuciem bezpieczeństwa przeżywa nowe sytuacje. Przywołuje go i zwraca się do niego również wtedy, kiedy dzieje mu się krzywda i potrzebuje pocieszenia.
  • Od 9. miesiąca do 2. roku życia maluszek jest silnie przywiązany do jednego opiekuna. Zwraca się do niego w razie niepewności, szuka pocieszenia. Kiedy musi się rozstać z opiekunem jest niezadowolony. Około 2. roku życia poczucie bezpieczeństwa i wiara we własne siły rosną, maluszek jest gotowy na nowe odkrycia.

Rozstanie a rutyna

Macierzyństwo, przynajmniej w pierwszych miesiącach życia dziecka, opiera się na rutynie, wiec to niedziwne, że masz wrażenie, że każdy Twój dzień wygląda tak samo. Dlatego tak ważne jest abyś w momencie, w którym zostajesz mamą, nie zapomniała o sobie. Wyjścia z domu i zostawianie dziecka pod opieką partnera, babci czy niani, wniosą w Twoją codzienność trochę świeżości, a Twoje dziecko będą przyzwyczajać do rozstań, które będą częstsze jak już wrócisz do pracy. Z punktu widzenia dziecka rutyna jest czymś korzystnym i daje mu poczucie bezpieczeństwa. Dlatego nie może być tak, ze nagle zaczniesz znikać na całe dnie – dziecko musi zostać wprowadzone w nowy rytm dnia. Aby tak się stało musisz pokazać mu, że każde Twoje wyjście, kończy się powrotem. Im wcześniej zaczniesz taki „trening” i będziesz często ale na krótko wychodzić z domu, tym łatwiej będzie Tobie i dziecku rozstawać się np. na 8 godzin, gdy wrócisz do pracy.

Mama wraca do pracy

O czym pamiętać, aby nowa organizacja była możliwa i korzystna dla wszystkich członków rodziny? Przede wszystkim ustal priorytety, naucz się zarządzania czasem – wybieraj to, co najistotniejsze, ale daj też wybór innym i naucz się przyjmować odmowę. Bardzo ważne jest, aby powiedzieć sobie, że powrót do pracy to jest mój wybór – czasami tylko dla pieniędzy, czasami dla pasji, czasami z myślą o zachowaniu pracy – ale to wybór, a nie zrządzenie losu. Późniejsze kłopoty z poradzeniem sobie ze wszystkimi obowiązkami często wynikają z tego, że młoda mama robi z siebie ofiarę złego losu, a nie kobietę, która ma prawo podejmować własne decyzje z wszelkimi ich konsekwencjami.

Zrób plan

Powrót do pracy to konieczność ustalenia priorytetów, wybrania rzeczy najważniejszych i odpuszczenia sobie tych mniej istotnych, które zajmują dużo czasu, np. sprzątanie, układanie w szafach, gotowanie. Można zacząć od zaplanowania w kalendarzu tego, co jest realne do zrobienia i stopniowo uczyć się rezygnacji z rzeczy nieistotnych dla głównych potrzeb rodziny. Warto też zastanowić się, jakie obowiązki i w jakim zakresie przekazać partnerowi. To rodzaj umowy, a nie gry w domyślność – trzeba o tym pamiętać i mówić wprost czego oczekujesz, a czego nie dasz rady zrobić.