Bunt dwulatka rozpoczyna się w okolicach 18. miesiąca i może trwać z przerwami, nawet do piątego roku życia dziecka.

  • Zmieniające się emocje umożliwiają dziecku tworzenie własnych ścieżek nerwowych związanych z radzeniem sobie ze stresem oraz asertywnością w późniejszym życiu.
  • Dziecko powoli zdaje sobie sprawę ze swojej indywidualności i otwarcie jej broni. Równocześnie odczuwa potrzebę bliskości i niezależności. Mnogość odczuwanych uczuć stwarza napięcie nad którym dziecko nie jest w stanie zapanować, stąd jego skrajne reakcje.
  • By pomóc dziecku zrozumieć zasady funkcjonowania świata i jego porządku wyznaczaj stałe i konsekwentne granice zabawy i obowiązków. Czasem, gdy sprawa nie jest zbyt ważna, można dziecku ustąpić - autorytet rodzica na tym nie ucierpi, a dziecko ucieszy się, że mogło wpłynąć na decyzję, dzięki czemu łatwiej da się przekonać do innych działań. Nie należy tego jednak robić, gdy dziecko dostało już napadu złości, głośno krzyczy czy tupie nogami, bo nauczy się wtedy, że wystarczy zrobić porządną awanturę, aby wygrać z rodzicem.

Ekspert radzi

  • Rola rodziców. Dziecko mówiące „nie” odkrywa, że może zmieniać rzeczywistość i podejmować decyzje niezależnie od rodziców. Trudniejsza rola przypada w tej sytuacji rodzicom, gdyż to od ich reakcji na bunt dziecka zależy ukształtowanie się jego postawy w scenariuszu na życie: postrzeganiu siebie, osobowości, dzielenia się emocjami, umiejętności reakcji na sytuacje stresujące itd.
  • Nie tłum buntu! Dziecko, u którego na samym początku zostanie zagłuszony bunt, może się wcześnie nauczyć, że napady złości wywołują przerażającą reakcję rodziców. Ponieważ ceni sobie ich miłość i aprobatę ponad wszystko, to całkowicie się im podporządkowuje. Nie dochodzi wtedy do ważnego kształtowania mózgu, w którym rodzice pomagają, gdy dziecko uzewnętrznia silne uczucia – bólu, cierpienia, niezrozumienia. To może spowodować, że gdy zetknie się z frustracją w życiu dorosłym, może reagować wybuchami złości lub będzie miało trudności z asertywnością.
  • Nie daj sobą manipulować! Pamiętaj, że jest to moment, kiedy dziecko testuje autorytet rodziców i sprawdza granice, w jakich może się poruszać. Dlatego obserwuj bacznie dziecko i reaguj w trudnych momentach, ale ignoruj wystudiowane napady złości. 

Pozwól maluchowi się wykazać!

Daj dziecku szansę na bycie samodzielnym. Podczas przygotowań do kąpieli nie upieraj się, że sama go rozbierzesz. Zaangażuj malca w wykonywanie codziennych obowiązków. Wspólnie sprzątajcie zabawki malucha i przygotowujcie posiłki. Kiedy wychodzicie na spacer pozwól dziecku otworzyć drzwi lub wcisnąć guzik windy pozwoli mu to poczuć się docenionym. Dawaj też dziecku możliwość wyboru np. pozwól mu wybrać jeden z dwóch zestawów ubranek, które przyszykujesz do żłobka.

Nagradzaj za sukcesy

Dziecko potrzebuje Twojej akceptacji i aprobaty, dlatego chwal go za wszystkie, małe i duże sukcesy.  Pamiętaj przy tym, by kiedy maluch cos przeskrobie, nie krytykować go jako osoby, a jedynie jego niewłaściwe zachowanie.

Traktuj dziecko poważnie!

Baw się z dzieckiem w jego ulubioną zabawę i pozwól by to on wyznaczał jej zasady. Dzięki temu będzie miał poczucie, że liczysz się z jego zdaniem i że jest ważny.  Możesz także stworzyć dziecku jego własną strefę zabawy – w zależności od możliwości – w oddzielnym pokoju lub części innego. Niech będzie to miejsce urządzone według jego preferencji, w którym stworzy swój własny porządek.