W rozwoju odporności u dziecka znaczącą rolę pełni przewód pokarmowy, który jest miejscem dojrzewania komórek układu immunologicznego. Czynnikiem stymulującym prawidłowy rozwój tego układu jest między innymi flora bakteryjna jelit i odpowiednia dieta.

Dr hab. n. med. Jarosław Kwiecień
Specjalista gastroenterologii dziecięcej, specjalista pediatra
  • Pierwsze 2-3 lata życia to okres, w którym wiele układów organizmu dziecka wykazuje dużą plastyczność i podatność na "zaprogramowanie" ich działania w przyszłości. Dotyczy to także układu immunologicznego, w tym rozwoju odporności oraz predyspozycji do alergii. 
  • Naukowcy wyszczególnili szereg czynników, które mają korzystny wpływ na odporność dziecka, wśród których kluczową rolę odgrywa karmienie piersią. Mleko matki zawiera długołańcuchowe, wielonienasycone kwasy tłuszczowe (zwłaszcza kwas DHA), ochronne przeciwciała oraz naturalne prebiotyki i probiotyki, które korzystnie działają na układ immunologiczny dziecka.

Ekspert radzi

  • Alergicy mają większe problemy z odpornością. Odsetek dzieci cierpiących na różnorodne choroby alergiczne nadal wykazuje tendencję wzrostową. Dysfunkcje układu immunologicznego alergika przekładają się na prawidłowe funkcjonowanie całego organizmu.
  • Żywienie wpływa na odporność. Nasz organizm budujemy z elementów spożywanych z pokarmem. Od jakości naszego pożywienia i zawartości w nim określonych, kluczowych składników, zależy poprawne funkcjonowanie całego naszego organizmu. Szczególnie ważne jest to w okresach najszybszego wzrostu czyli w pierwszych latach życia dziecka oraz w okresie dojrzewania. Dlatego tak podkreśla się zalecenie wyłącznego karmienia piersią przez 6 pierwszych miesięcy życia oraz dążenie do upodabniania składu mieszanek modyfikowanych do mleka matki.
  • Można zminimalizować wpływ alergii na odporność dziecka. Alergia niemająca wpływu na funkcjonowanie organizmu dziecka to przede wszystkim alergia dobrze rozpoznana i dobrze leczona. Jeżeli dominuje uczulenie na pokarmy, należy ściśle przestrzegać diety eliminacyjnej, ale jednocześnie dbać, aby dieta była odpowiednio zbilansowana. Najbardziej szkodliwe dla układu odpornościowego jest niedostateczne spożycie wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (ryby!) oraz nadmierne spożycie cukrów prostych, zarówno w postaci słodyczy, jak i w postaci napojów zawierających cukry (soki i napoje owocowe, wody smakowe, słodzona herbata itp.). Podstawowym napojem niemlecznym dla dziecka powinna być dobrej jakości niegazowana woda źródlana. Źródłem węglowodanów powinny być produkty zawierające głównie węglowodany złożone, takie jak np. produkty zbożowe, zwłaszcza pełnoziarniste oraz warzywa, w tym rośliny strączkowe.

Dieta małego alergika a wzmacnianie odporności

Na pewno słyszałaś, że znaczącą rolę dla zachowania wysokiej odporności Twojego dziecka odgrywają jelita oraz znajdujące się w nich „dobre bakterie”. 

Karm piersią – karmienie naturalne to niewątpliwie najważniejszy czynnik mający wpływ na rozwój odporności dziecka. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca wyłączne karmienie piersią przez 6 pierwszych miesięcy życia dziecka oraz kontynuację karmienia piersią po 6. miesiącu życia przy jednoczesnym rozszerzaniu diety dziecka. Mleko mamy może być jedynym mlekiem jakie spożywa dziecko nawet do końca 2. roku życia! Jeżeli z różnych powodów nie możesz karmić piersią, podawaj dziecku odpowiednie mleko modyfikowane, najlepiej po konsultacji ze specjalistą do spraw zdrowia.

Rozszerzanie diety niemowlaka z alergią pokarmową

Rozszerzaj dietę stopniowo, ale konsekwentnie – w 5.-6. miesiącu życia możesz rozpocząć rozszerzanie diety dziecka przy jednoczesnej kontynuacji karmienia naturalnego. Nowe pokarmy wprowadzamy pojedynczo, obserwując ewentualne objawy. Rozszerzaj jednak dietę konsekwentnie, nie opóźniając wprowadzania kolejnych zalecanych produktów i ponawiając próby podawania nowych pokarmów, nawet jeżeli dziecko początkowo nie akceptuje nowego smaku lub konsystencji. Czasami trzeba 10-15 prób podania nowego pokarmu aby dziecko przekonało się do jego spożywania. Stopniowo przechodź do podawania dziecku pokarmów o innych konsystencjach, aby nie pozostało na etapie picia ze smoczka lub jedzenia zmiksowanych papek.

Typowymi nieprawidłowościami w diecie małych dzieci są: nadmierne spożycie cukrów prostych, zwłaszcza w postaci napojów, "podjadanie" pomiędzy głównymi posiłkami, nadmierne spożycie białka zwierzęcego z niedostatecznym spożyciem ryb, warzyw i roślin strączkowych, niedostateczne spożycie błonnika (prebiotyki!) oraz witaminy D3. Sok owocowy „bez dodatku cukru” - ma zwykle tyle samo cukru w 100 ml co inne soki... Nie trzeba do niego dodawać cukru, bo do jego produkcji wybiera się najsłodsze owoce. Zwykle zawartość cukru w takich napojach (nawet tych reklamowanych jako odpowiednie dla dzieci!) to 4-5 łyżeczek cukru na szklankę napoju! Nadmiar cukrów prostych w diecie powoduje namnażanie się w jelitach "złych" bakterii i poważne konsekwencje chorobowe dla całego organizmu!

Zamieniaj i uzupełniaj – jeżeli lekarz zaleci dietę eliminacyjną, w której wykluczamy konkretne produkty czy całe ich grupy, dziecko narażone jest na niedobory składników odżywczych. Ważne, abyś w miejsce alergizujących produktów podawała dziecku różnorodne produkty z innych grup, o podobnych właściwościach odżywczych. Nie eliminuj z diety "profilaktycznie" wszystkich pokarmów potencjalnie alergizujących. Większość dzieci ma alergię tylko na pojedyncze pokarmy; nadmierna eliminacja zwiększa ryzyko niedoborów i powikłań.

Konsultuj – jeżeli powierzysz ułożenie diety małego alergika lekarzowi lub dietetykowi – będziesz miała pewność, że niczego nie pominęłaś, a dieta jest zrównoważona i odpowiednio zbilansowana.

Jak jeszcze możesz wzmacniać odporność dziecka z alergią pokarmową?

Właściwa dieta to ważny, ale nie jedyny czynnik, wpływający na wzmacnianie odporności dziecka w pierwszych latach jego życia. Możesz pozytywnie wpływać na odporność swojego dziecka poprzez: regularne spacery i przebywanie na świeżym powietrzu, odpowiednie ubranie (takie, które nie przegrzeje ani nie wyziębi dziecka) czy odpowiedni mikroklimat w mieszkaniu (częste wietrzenie, właściwa temperatura i wilgotność powietrza).

Częstym problemem zgłaszanym przez rodziców małych alergików jest nasilenie objawów infekcyjnych u dzieci, które zaczynają chodzić do żłobka lub do przedszkola. Wielu rodziców zaczyna wtedy poszukiwać leków lub suplementów diety poprawiających odporność. Należy pamiętać, że normalną częstością infekcji u dzieci w tym wieku jest około 8-10 incydentów na rok, oczywiście z kumulacją w sezonie jesienno-zimowym. A po niektórych infekcjach wirusowych kaszel i nadreaktywność oskrzeli utrzymuje się nawet do 4-6 tygodni i jest to zjawisko fizjologiczne. Nie świadczy to zwykle o niedoborze odporności i zwykle nie wymaga żadnych leków stymulujących odporność. Większość immunologów nawet odradza stosowanie takich leków u dzieci, a za najlepszą metodę stymulacji odporności uważa szczepienia ochronne oraz przechorowanie infekcji, na które szczepionek nie mamy.

Większość dostępnych w aptekach preparatów reklamowanych jako "na odporność dla dzieci" ma bardzo niewielki realny wpływ na częstość infekcji i stan odporności dzieci... Udowodniony korzystny wpływ na odporność mają natomiast: 
- całkowite ograniczenie kontaktu dziecka z dymem tytoniowym, 
- prawidłowe odżywianie z maksymalnym ograniczeniem produktów zawierających cukry (zwłaszcza napojów), 
- szczepienia ochronne, w tym szczepienia dodatkowe (np. przeciwko pneumokokom),
- regularna podaż witaminy D3 w okresie jesienno-zimowym,
- regularne hartowanie dziecka poprzez spędzanie czasu na świeżym powietrzu - najlepiej połączone z aktywnością fizyczną.

Odporności sprzyja też unikanie antybiotyków!

W sezonie jesienno-zimowym 80-90% infekcji u dzieci to wirusy. Antybiotyk oczywiście czasami jest niezastąpiony, ale powinien być stosowany tylko w przypadkach ciężkich infekcji bakteryjnych, z którymi organizm inaczej sobie nie poradzi. Antybiotyki same z siebie obniżają przejściowo odporność dziecka. Wielu rodziców skarży się na niską odporność dziecka, co ma objawiać się serią stosowanych antybiotyków. Tymczasem może być tak, że mylimy skutek z przyczyną...