Pierwszy bunt dziecka pojawia się miedzy 18. a 26. miesiącem życia, następnego można się spodziewać dopiero w okresie dojrzewania.

  • Maluch powoli zdaje sobie sprawę ze swojej indywidualności i otwarcie jej broni. Równocześnie odczuwa potrzebę bliskości i zależności. Wielość odczuwanych uczuć stwarza napięcie, nad którym dziecko nie jest w stanie zapanować, stąd jego skrajne reakcje.
  • Pozwalaj dziecku wybierać, ale wyznaczaj granice. Przedstaw 2 lub 3 propozycje, by ułatwić wybór. Zbyt wiele możliwości może go przytłoczyć i zdenerwować. Dzięki jasnym granicom dziecko czuje, że jego sytuacja życiowa jest uporządkowana, a ono samo dzięki sprawowaniu kontroli przez rodziców czuje się bezpiecznie.
  • Najgorszym rozwiązaniem w relacjach ze zbuntowanym dzieckiem jest wzajemne przekrzykiwanie się. Zamiast niepotrzebnych nerwów postaw na kreatywność i przedstaw dziecku ciekawą alternatywę dla działań, których zabroniłaś.
  • Dziecko potrzebuje Twojej aprobaty, dlatego chwal go za wszystkie, małe i duże sukcesy

Pamiętaj

  • Rozsądne granice wyboru. Gdy nadchodzi pora przekąski i chcesz, aby dziecko zjadło serek, nie pytaj „zjesz kanapkę?”, bo zapewne odpowie „nie”. Lepiej jest w takiej sytuacji dać dziecku wybór i zapytać „chcesz kanapkę z twarożkiem czy indykiem?”. Dzięki tak postawionym pytaniom dajemy dziecku jak najwięcej okazji do podejmowania decyzji, które są w zgodzie z naszymi planami.
  • Odwracaj uwagę. Przebywając na przyjęciu u rodziny lub w kawiarni, dziecko po jakimś czasie zacznie się nudzić. Rozpocznie zabawę sztućcami, serwetkami czy talerzami. Aby do tego nie doszło skup uwagę dziecka na czymś innym. Pamiętaj by zabierać ze sobą zabawkę lub książeczkę do kolorowania. Atrakcje zaciekawią dziecko i z dużym prawdopodobieństwem zaangażują jego ciekawość.
  • Nie rozkazuj. By przekonać upartego i rozzłoszczonego malucha do swoich racji, wprowadzaj do codziennego życia elementy zabawy. Gdy dziecko nie chce usiąść na krzesełku, aby zjeść obiad, możesz opowiedzieć mu dlaczego jest ono wyjątkowe lub ewentualnie zaproponować inne miejsce. Pamiętaj jednak o najważniejszej zasadzie, nie kłóć się ze zbuntowanym dwulatkiem.
  • Nie krytykuj. Dziecko jest zbyt małe na to, by przyjmować krytykę. Jeśli maluch coś przeskrobie porozmawiaj z nim o niewłaściwym zachowaniu, nigdy nie krytykuj dziecka.

Przygotuj się na słowo "nie"

Zawołany dwulatek ucieka w przeciwną stronę. Kiedy chce mu się założyć bluzeczkę, będzie ją za każdym razem ściągał. Gdy mu się powie, że nie wolno bić kota, to pewnie biedne zwierzę zostanie potraktowane jakąś zabawką. Słowo „nie” pojawia się rano i nie schodzi z ust dziecka przez cały dzień. Odpowiada „nie” na pytania, polecenia, zakazy. Gdy dwulatek nie dostanie tego, czego usilnie chce, krzyczy w niebogłosy, płacze i może zacząć bić. To trudna sytuacja, zwłaszcza kiedy jesteście na ulicy i w sklepach. Pamiętaj o tym, że  dziecku czas buntu jest bardzo potrzebny. Nie można jednak zapomnieć o tzw. różnicach indywidualnych w rozwoju – o tym że każde dziecko jest inne. Dlatego okres ten każdy dwulatek może przechodzić z inną intensywnością – jeden bardziej buntowniczo, ze skrajnie silnymi emocjami, inny w sposób bardziej opanowany.

Jak zapanować nad buntem?

Specjaliści są zgodni, że nie ma dobrego wychowania bez stawiania rozsądnych granic. Granice pokazują dziecku, czego się od niego oczekuje, a czego mu nie wolno. Trzeba jednak pamiętać, aby ograniczenia i zasady nie były zbyt restrykcyjne i wygórowane, dziecko musi być w stanie ich przestrzegać. Ciekawy świata dwulatek może biegać po placu zabaw, ale gdy przechodzi przez ulicę powinien trzymać rodzica za rękę.